dodi blog

Twój nowy blog

noc ukoi, przyniesie slodki sen…
pozwoli odpocząć, otrze łzy, zgasi lęk…
w niej zatapiam się…
chcę zasnąć…

it`s too late…

żal…

Brak komentarzy

„najłatwiej miłość zgubić,
najtrudniej miłość znaleźć…
kto miłość ceni,
ten uśmiecha się stale.
Bo uśmiech ,co na twarzy gości jest kluczem do miłości…”

a na twarzy mej smutek…
w sercu żal
w oczach łzy…
a w myślach Ty…
już inny, nie ten sam,nie ten…

miedzy ogniem a lodem,
milością a nienawiścią,
szeptem a krzykiem,
muśnięciem-szarpnięciem,
złościa-łagodnością,
szarością,kolorem…..
stoję
to biegnę
to znów stoję…i cofam się…
i wracam…ciągle wracam…
czy zapukam do drzwi?

Moje ulubione słowa „tesknota to jest takie zlo co atakuje z czterech ston, zabiera wszystko to co mam , nie daje szans…” tak tęsknię teraz i kazdego dnia coraz bardziej i bardziej i choć mam Cie bardzo blisko tęsknię już za Tobą…
…serce me nie tęskni ,nie płacze, nie czuje smutku…zamkniete w mym ciele jak kryształ czyste i twarde… lsni… serce me radosną pieśń niesie…pamieta tylko piękne nuty i brzmi…radością się unosi…miłości juz nie czeka…cieszy sie nią…..:*

śnieg….

Brak komentarzy

myśli po śniegu gnają…rozpędzone,rozmarzone,roztargnione…szukają swego schronienia,by zamieć nie zabrała ich ze sobą…szukają ciepłego kącika, gdzie wtulić sie można beztrosko…zapomnieć…

odpocząć…

1 komentarz

jest już późno a ja znów pomiedzy uczuciami tańczę…koszłysze na wietrze swoje pragnienia…unosze sie w euforii spełnienia to znów spadam z kroplami łez na twarzy…taniec nadzie
i tancze co noc…

nie bardzo wiem co?codziennie myslę nad tym i brak mi pomysłu….pomysłu na zycie i radosc z kazdej chwili,ktora i tak niebawem uleci…jak kazda wczesniejsza…i zanim sie obejrze skoncze studia…wyjde za maz…albo i nie:)…bede miec dzieci…albo i nie::)o tym marzylam cale dzieciece lata?tylko to chcialam osiagnac?chyba nie,a nawet oczywiscie ze nie…mialam marzenia i cele i zadne z nich nie ma juz szans zyc…to bylo jak aborcja wlasnych marzen-nie chcesz tego lecz musisz!bo nie ten czas…nie to miejsce…za trudno bedzie z tym zyc!!a teraz jest łatwo??codzienny bol glowy,brak chceci,brak marzen,brak motywacji do dzialania……
achhh…moze i ktos pomysli-czego ona chce??ma wszystko-rodzine,zdrowie,milosc,studia….co jeszcze?czy ona nie widzi losu innych(chorych cierpiacych ludzi)??Widzi!Ale czesto ta chora osoba ma wiecej slonca w sobie niz ONA……..

życie…

2 komentarzy

życie kłopotem się zwie…
taki dar…ale jak rozpakujesz pudełko to radosci z niego nie wiele…
moze troche przesadzam,ale mam do rozwiazania niezla zagadke,ktora pochlania moj caly czas,jestem na zyciowym rozdrozu od 3 dni…nie wiem co mam robic…kogo tu posluchac???serce co innego,rozum co innego….
ach…zycie,zycie….

to nie bajka się zaczyna kochani:))))to czas tak szybko płynie…dawno już nic nie pisałam…codzienne życie zmusza mnie wciąż do gonitwy.Pędzę,pędzę aż brak mi tchu…nie da się już zatrzymać machiny życia,jedynym jej kresem jest smierc…i ona czesto zaglada nam w oczy…niszczy nasze marzenia,plany,rozwiewa nadzieje…nie bojmy sie jednak smierci,bo kazdy z nas jest od niej o wiele szybszy – sami potrafimy zniszczyc siebie i innych.Nie potrzebna jest postac w czarnym plaszczu z trupia twarza i kosa w reku…nasze codzienne slowa sa ostrzejsze od brzytwy,wyraz twarzy grozniejszy od najstraszniejszego potwora,czarna szata przykrywamy nasze dni…jak to trudno zrozumiec,ze mimo iz mamy wszystko dzialamy destrukcyjnie na swiat…rzeczywistosc zamykamy w szarosci dnia nawet noc nie przynosi ukojenia – jest czarna i smutna…tony lez,wylewane codziennie,tworza powodz, w ktorej ginie wiele ofiar…jak zapobiec katastrofie???czy znasz odpowiedz???jak narysowac tecze na naszym zyciu???jak wypelnic strony zycia kolorami???jak pisac,by z dramatu powstala komedia???co czuc,by serce wypelnialo sie miloscia???co myslec,by zmieniac swiat pozytywnie???jak nie stracic sily,gdy organizm jest juz wyczerpany???jak ocalic siebie i innych???jak wytrwac………..


  • RSS